Branża podzielona proponowanymi zmianami ustawy o OZE

Depositphotos

Trwają konsultacje społeczne nad projektem ustawy o zmianie ustawy o OZE. Specjaliści są jednak nieco sceptyczni co do proponowanych przez Ministerstwo Energii zmian.

Ministerstwo Energii poddało pod konsultacje społeczne i międzyresortowe projekt ustawy o zmianie ustawy o OZE oraz niektórych innych ustaw, do których zalicza się m. in. tzw. ustawa odległościową. W branży nie milkną komentarze na temat zmian proponowanych przez resort.

Proponowane zmiany

Ministerstwo Energii zaproponowało dokonanie zmian usprawniających działanie systemu aukcyjnego w odniesieniu miedzy innymi do podziału na tzw. koszyki aukcyjne, likwidację zbędnych elementów zawartych w oświadczeniach składanych przez wytwórców energii w instalacjach OZE. Zaproponowano systemowe zmiany wsparcia OZE polegające na wprowadzeniu, obok systemu aukcyjnego, przyjaznego dla odbiorców końcowych energii systemu Feed-in-Tariff i Feed-in-Premium dla wytwórców energii ze źródeł odnawialnych dedykowanego dla mikro i małych instalacji OZE wykorzystujących stabilne i przewidywalne źródła energii o mocy zainstalowanej mniejszej niż 500 kW. Modyfikacji ulegnie także definicja mikro- i małej instalacji.

Zasygnalizowano także działania naprawcze dla sektora energetyki wiatrowej. Zapewniono możliwość modernizacji funkcjonujących elektrowni wiatrowych – zniesienie ustawowego zakazu modernizacji oraz remontów funkcjonujących instalacji wytwórczych. Zmiany mają dotyczyć także samego opodatkowania – resort chce oderwać podatek od sztywnych pojęć prawa budowlanego i dostosować na potrzeby prawa podatkowego. Będzie istniała także możliwość wybudowania elektrowni wiatrowej w pobliżu już istniejącej.

Dobra informacja…

– Opublikowany przez Ministerstwo Energii projekt nowelizacji ustawy o OZE i innych ustaw to pierwsza od dłuższego czasu dobra informacja dla inwestujących w małe farmy wiatrowe – ocenia Kamil Szydłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Małych Elektrowni Wiatrowych.

– Pozytywnie oceniam zwłaszcza przywrócenie stanu prawnego w zakresie podatku od nieruchomości do czasu sprzed ustawy odległościowej. Ważne jest wskazanie, że obowiązek podatkowy od 2018 r. będzie dotyczyć wyłącznie części budowlanych elektrowni wiatrowych – dodaje. Według Szydłowskiego największą bolączką projektu jest nieprzywrócenie tzw. odkupu gwarantowanego dla instalacji o wielkości powyżej 500 kW (art. 42 ustawy).

Pozytywnie zmiany ocenia Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. – Jeżeli chodzi o ustawę o OZE, założenia są w większości spójne z tymi, przedstawionymi przez nas ostatnio w newsletterze prawno-legislacyjnym. Nadal pozostaje nierozwiązana kwestia nadpodaży świadectw pochodzenia – wyjaśniają przedstawiciele PSEW.

– Jeżeli chodzi o oczekiwania naszej branży, zmiany do ustawy odległościowej zdają się adresować podnoszone przez nas kwestie (przywrócenie dotychczasowych zasad naliczania podatku od nieruchomości, zniesienie 3-letniego wymogu uzyskania pozwolenia na użytkowanie, możliwość remontu i modernizacji istniejących elektrowni wiatrowych). Bez zmian natomiast zostaje kwestia wymogu 10H w odniesieniu do lokalizowania elektrowni wiatrowych. Nie jest jasne na tym etapie, jak będą ukształtowane przepisy przejściowe, co ma szczególne znaczenie w zakresie podatku od nieruchomości za rok 2017 – dodają.

… i wątpliwości

W opinii Instytutu Energetyki Odnawialnej taryfy gwarantowane FiT są błędnie nazywane i wprowadzają w błąd potencjalnych prosumentów i autoproducentów (zwłaszcza tych najmniejszych). Zdaniem IEO w podjętej próbie wyeliminowania oczywistych błędów w ustawie, takich jak: abstrakcyjna i nielogiczna struktura koszyków aukcyjnych i procedur aukcyjnych, korekt w systemie kształtowania ceny świadectw pochodzenia energii z biogazu rolniczego czy „niedoróbek” przepisów martwych lub niezgodnych z prawem UE (definicja biomasy lokalnej) itp., zabrakło szerszej perspektywy kompleksowych zmian w wadliwej regulacji.

Próba wsparcia małych OZE nie doprowadzi do rozwoju tego segmentu, a jednocześnie prowadzić będzie do dalszej dyskryminacji mikrogeneracji i przyszłościowych technologii oraz powrotu – jako rzekomego panaceum – do prymitywnego współspalania biomasy z węglem w największych jednostkach (nowelizacja podnosi o rząd wielkości próg mocy elektrowni współspalających) . IEO uważa, że podjęta próba technicznego usunięcia podstawowych błędów z poprzednich nowelizacji uOZE nie przyniesie efektów bez solidnej diagnozy stanu całej branży OZE i działań na rzecz rozwiązania zasadniczych problemów. Wśród najważniejszych Instytut wymienił:

  • spadek inwestycji i niebezpiecznego schodzenia Polski ze ścieżki realizacji zobowiązań międzynarodowych w zakresie OZE i rynku energii oraz braku czasu na korekty i poprawę sytuacji na rynku OZE przez inwestycje wielkoskalowe,
  • karygodnej sytuacji w zakresie pozornego wsparcia prosumentów systemem tzw. „opustów”,
  • wprowadzania przepisów, które działają wstecz, np. w zakresie obowiązku ponoszenia kosztów bilansowania także dla istniejących instalacji o mocy do 500 kW zbudowanych w innych reżimach,
  • braku faktycznie działających instrumentów wspierania rozwoju energetyki rozproszonej,
  • dyskryminacji rozwoju już obecnie najtańszych i najbardziej przyszłościowych technologii o ciągle największych i niewykorzystanych zasobach do jakich z pewnością należy energetyka słoneczna oraz brak prób aktywnego kształtowania dalszego rozwoju energetyki wiatrowej.

Pełna wersja opinii Instytutu Energetyki Odnawialnej o projekcie zmian w ustawie o odnawialnych źródłach energii dostępna jest tutaj.